Telewizja Kino Polska

Z dniem 06.06.2016r. zakończyło funkcjonowanie Oficjalne Forum Kino Polska, w związku z tym, z uwagi na chęć zintensyfikowania komunikacji Redakcji kanału Kino Polska ze swoimi widzami - zapraszamy uczestników Forum na fanpage Kino Polska na facebooku oraz na nowo powstałe Forum ‘Przyjaciół Kino Polska’: www.polskiekino.com.pl

 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja  ProfilProfil IkonkaZaloguj się, by sprawdzić wiadomości ZalogujZaloguj 

Kolorowanie starych filmów.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 15, 16, 17  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telewizja Kino Polska Strona Główna -> Kino Polska Kino, telewizja, film...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MarianPaz



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 2318

PostWysłany: Sro Sie 21, 2013 10:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do malarstwa to myślę że wielu reżyserów nie zgodziło by się na zrównanie ich z filmem do tego samego poziomu wartości. Idealnym przykładem jest Kieślowski który za życia zawsze twierdził że jest rzemieślnikiem a nie artystą, a jego filmy nie są sztuką, tak jak i samo kino. Tu można drążyć ten temat w nieskończoność i myślę że po żadnej ze stron nie może stać monopol na jedynie słuszna rację, bo sami artyści miewają odmienne zdania.

A co do kolorowania kopii grafiki to mi nic do tego. Każdy prywatnie robi co mu się podoba, a kto wie czy z takiego poprawiacza nie wyrośnie drugi Warhol.

Z filmem na własny użytek również możesz zrobić co się Ci żywnie podoba, natomiast gdy chcesz to zrobić dla większego grona (np do sprzedaży) wymagana jest zgoda właściciela praw autorskich i to na ich/jego barkach spoczywa odpowiedzialność za ostateczny kształt dzieła. To oni/on mają obowiązek dbać o finalny kształt filmu, co też zwykle czynią poprzez osobę nadzorującą dany proces, jak choćby kadrowanie Stawki większej niż życie z formatu 4:3 do 16:9 akceptowane przez Morgensterna - operacja równie kontrowersyjna. Nie ma tu samowolki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chojrak



Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 6173
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 10:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MarianPaz napisał:
Co do malarstwa to myślę że wielu reżyserów nie zgodziło by się na zrównanie ich z filmem do tego samego poziomu wartości.

Czyli ZATEM film nie jest sztuką? W tej dziedzinie nie ma artystów? Ciekawa opinia, zwłaszcza na forum miłośników filmu...

MarianPaz napisał:
Tu można drążyć ten temat w nieskończoność i myślę że po żadnej ze stron nie może stać monopol na jedynie słuszna rację, bo sami artyści miewają odmienne zdania.
Więc proszę podać te zdania tych artystów, co to chcą kolorować.

MarianPaz napisał:
A co do kolorowania kopii grafiki to mi nic do tego. Każdy prywatnie robi co mu się podoba, a kto wie czy z takiego poprawiacza nie wyrośnie drugi Warhol.
Nie mówimy tu o prywatnym kolorowaniu kolego. Mówimy o kolorowaniu filmów, które się robi w celu ich dystrybucji. Robi się to w celu "ulepszenia" dzieła oryginalnego, by przyciągnąć doń więcej widzów. Artystyczne działania nie są tematem tego sporu.

MarianPaz napisał:
Nie ma tu samowolki.
Batalia sądowa potomków Johna Hustona dot. pokolorowanej "Asfaltowej dżungli" przeczy jasno tej tezie.

MarianPaz napisał:
...gdy chcesz to zrobić dla większego grona (np do sprzedaży) wymagana jest zgoda właściciela praw autorskich i to na ich/jego barkach spoczywa odpowiedzialność za ostateczny kształt dzieła.
Prawo autorskie do dzieła jest niezbywalne i nigdy nie wygasa. Zawarte w nim jest "prawo do zachowania niezmienionej treści i formy utworu, zakazujące wprowadzania zmian, zniekształceń, przeinaczeń...". Zatem tylko i wyłącznie autor dzieła może ewentualnie coś w nim grzebać lub na takie grzebanie się zgodzić. Co zatem z filmami autorów nieżyjących? Następną kwestią jest kto właściwie jest autorem filmu? Reżyser, producent, a może wiele osób? Co zrobić, gdy mają różne zdanie w temacie pokolorowania? Sytuacja nie jest oczywista. Jeżeli nie wiesz jak się zachować, na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie. W tym wypadku nie koloruj... Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MarianPaz



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 2318

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 11:02 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Czyli ZATEM film nie jest sztuką? W tej dziedzinie nie ma artystów? Ciekawa opinia, zwłaszcza na forum miłośników filmu...
Dla Ciebie wszystko ma znaczenie zero jedynkowe, prawda albo fałsz, nie ma nic po środku.

Cytat:
Więc proszę podać te zdania tych artystów, co to chcą kolorować.
Np. reżyserzy którzy wyrazili zgodę na koloryzację Samych swoich i Jak rozpętałem II wojnę światową.
Zresztą tak na dobrą sprawę co w dzisiejszych czasach znaczy słowo artysta?

Cytat:
Nie mówimy tu o prywatnym kolorowaniu kolego. Mówimy o kolorowaniu filmów, które się robi w celu ich dystrybucji
To przecież napisałem poniżej o tym.

Cytat:

Batalia sądowa potomków Johna Hustona dot. pokolorowanej "Asfaltowej dżungli" przeczy jasno tej tezie.
Póki co obowiązuje u nas polskie prawo a nie te z USA.

Cytat:
Następną kwestią jest kto właściwie jest autorem filmu? Reżyser, producent, a może wiele osób?
W wypadku braku porozumienia istnieje sąd który rozstrzygnie daną kwestię.

Cytat:
Co zatem z filmami autorów nieżyjących?
Przyjmuje się pogląd że w sytuacji gdy nie żyje reżyser i autor zdjęć nie stosuje się "poprawiania". Co innego gdy autorzy żyją i maja ochotę na takowe eksperymenty.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chojrak



Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 6173
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 11:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MarianPaz napisał:
Cytat:
Czyli ZATEM film nie jest sztuką? W tej dziedzinie nie ma artystów? Ciekawa opinia, zwłaszcza na forum miłośników filmu...
Dla Ciebie wszystko ma znaczenie zero jedynkowe, prawda albo fałsz, nie ma nic po środku.

To jest odpowiedź na moje pytanie? Są wielcy artyści kina i lebiegi malarskie (i na odwrót). Kolega stosuje jakiś "rasizm" artystyczny? Są dziedziny sztuki lepsze i gorsze? Co dany artysta mówi i sądzi o swojej sztuce ma znikome znaczenie. Za niego mówi jego dzieło.
Decyzja czy kolorować, czy nie jest decyzją wszak zero-jedynkową. No chyba, że pokolorują tylko jedną połówkę klatki.. Wink

MarianPaz napisał:

Zresztą tak na dobrą sprawę co w dzisiejszych czasach znaczy słowo artysta?
Mniej więcej to samo co zawsze.

MarianPaz napisał:
Cytat:

Batalia sądowa potomków Johna Hustona dot. pokolorowanej "Asfaltowej dżungli" przeczy jasno tej tezie.
Póki co obowiązuje u nas polskie prawo a nie te z USA.
Jak podawałem już, proces ten toczył się we Francji. Gdyby sprawa była tak oczywista jak kolega pisze, skąd wziął się ten ostry sprzeciw licznych filmowców? Prawodawstwo USA jest jednak kluczowe dla naszej dyskusji, bowiem gros filmów właśnie tam powstało i posiadają tam nieograniczone środki na takie farmazony, jak kolorowanie.

MarianPaz napisał:
Przyjmuje się pogląd że w sytuacji gdy nie żyje reżyser i autor zdjęć nie stosuje się "poprawiania".
Nic właśnie. Pokolorowano Flipa i Flapa, czy "Gospodę świąteczną"z 1942 roku. Nie podejrzewam, żeby ktokolwiek z autorów ww filmów żył jeszcze w tym czasie.

Ostatnio zmieniony przez chojrak dnia Czw Sie 22, 2013 11:53 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
karel



Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 6471
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 11:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

chojrak napisał:
Batalia sądowa potomków Johna Hustona dot. pokolorowanej "Asfaltowej dżungli" przeczy jasno tej tezie.

Pokolorowano ten film. Dobrze, że go w takiej wersji nie widziałem...

chojrak napisał:
Następną kwestią jest kto właściwie jest autorem filmu? Reżyser, producent, a może wiele osób?

Film to utwór audiowizualny, który ma wielu twórców. O ile pamiętam prawa autorskie przysługują autorom poszczególnych części filmu oddzielnie, np. scenarzyście, autorowi muzyki, zdjęć... Natomiast producent ma prawa majątkowe do eksploatacji utrwalonych kopii utworu na dostępnych przez prawo polach. To tak na szybko, z głowy...
_________________
My żyjemy!

http://rekonstrukcjablog.wordpress.com/

http://forum.polskiekino.com.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MarianPaz



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 2318

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 12:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

chojrak napisał:
Cytat:
Przyjmuje się pogląd że w sytuacji gdy nie żyje reżyser i autor zdjęć nie stosuje się "poprawiania".
Nic właśnie. Pokolorowano Flipa i Flapa, czy "Gospodę świąteczną"z 1942 roku. Nie podejrzewam, żeby ktokolwiek z autorów ww filmów żył jeszcze w tym czasie.
To jest niepisana zasada w Polsce. Oczywiście zawsze ktoś może spróbować się wyłamać i wówczas możemy mieć spór prawny jak ten o którym piszesz (Asfaltowa dżungla).

Prawa autorskie osobiste obowiązują bezterminowo i gwarantują "prawo do niezmienności treści i formy dzieła".

W USA w grę zapewne wchodzą głownie pieniądze. Spadkobiercy praw autorskich do filmu (dzieci, wnuki) za odpowiednią kwotę zgodzą się nawet na 3D. Oczywiście cześć się wyłamie i skończy się np batalia sądową. A że wiele z tych filmów będzie miało całkiem pokaźna sprzedaż w skali globalnej, to gra jest warta świeczki, a raczej potencjalnych $ do zarobienia. Kto się będzie przejmował wizja twórcy gdy w grę wchodzi zysk?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chojrak



Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 6173
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 12:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MarianPaz napisał:


Prawa autorskie osobiste obowiązują bezterminowo i gwarantują "prawo do niezmienności treści i formy dzieła".
I tego się trzymajmy.

Osobiście poszedłbym jeszcze dalej. Są wypadki, gdy warto by bronić dzieła sztuki przed samymi ich twórcami. I nie chodzi tu nawet o te często niezrozumiałe wersje reżyserskie. Co zrobić gdy autor z jakichś powodów zechce swoje dzieło zniszczyć. Były takie sytuacje, choć niezmiernie rzadko. To już bardziej filozoficzno-teoretyczne zagadnienie, ale czy w jakiś sposób ludzkość nie nabiera pewnych praw do ważnych dzieł sztuki, a nawet zwyczajnych wytworów rzemiosła, które mogą mieć wartość bezcenną (np. jakaś rzadka celtycka fibula)? Ciekaw jestem opinii szan. koleżeństwa.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MarianPaz



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 2318

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 12:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Co zrobić gdy autor z jakichś powodów zechce swoje dzieło zniszczyć.
Dobrym przykładem jest Lucas i jego SW w których pozmieniał bardzo dużo, chcąc sprawić by film się mniej zestarzał, a oryginalnej wersji brak (no może z wyjątkiem VHSów) Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
karel



Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 6471
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 12:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MarianPaz napisał:
Dobrym przykładem jest Lucas i jego SW w których pozmieniał bardzo dużo, chcąc sprawić by film się mniej zestarzał, a oryginalnej wersji brak (no może z wyjątkiem VHSów) Very Happy

Podobnie jak Wajda i wielokrotnie przytaczana tu "Ziemia obiecana".
_________________
My żyjemy!

http://rekonstrukcjablog.wordpress.com/

http://forum.polskiekino.com.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MarianPaz



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 2318

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 1:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z tym że "Ziemia obiecana" występuje w kilku wersjach - np serialu, podobnie jak "Noce i dnie". Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
karel



Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 6471
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 1:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MarianPaz napisał:
Z tym że "Ziemia obiecana" występuje w kilku wersjach - np serialu, podobnie jak "Noce i dnie". Smile
Tak, tak, ale mi chodzi tylko o pełnometrażowy film fabularny.
_________________
My żyjemy!

http://rekonstrukcjablog.wordpress.com/

http://forum.polskiekino.com.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chojrak



Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 6173
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 1:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MarianPaz napisał:
Cytat:
Co zrobić gdy autor z jakichś powodów zechce swoje dzieło zniszczyć.
Dobrym przykładem jest Lucas i jego SW w których pozmieniał bardzo dużo, chcąc sprawić by film się mniej zestarzał, a oryginalnej wersji brak (no może z wyjątkiem VHSów) Very Happy

Tak, to dobry przykład. W ten sposób reżyser ciągle film tworzy, zgodnie z dostępem do nowych technologii. To zła droga moim zdaniem. Nie może malarz ciągle poprawiać obrazu, który już upublicznił!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MarianPaz



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 2318

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 1:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W przypadku Ziemi obiecanej można zgłupieć bo:
- wersja kinowa ma 179 min
- wersja reżyserska 139 min (DVD)
- wersja DVD (inne wydanie) i po rekonstrukcji 162 min
- wersja serialowa 204 min
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chojrak



Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 6173
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 1:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To, że wersja serialowa różni się długością od kinowej jest zupełnie zrozumiałe. Kinowa z definicji jest krótsza.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MarianPaz



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 2318

PostWysłany: Czw Sie 22, 2013 1:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chojrak to chyba oczywiste ze serial jest dłuższy. Mnie bardziej zastanawia czym rożni się wersja kinowa od tej 162 minutowej.

Ja akurat lubię wersje serialową, bo jest tam scena z Pawlikiem bez nóg, który "ino tak sobie po ździebku umiera".


Ostatnio zmieniony przez MarianPaz dnia Czw Sie 22, 2013 1:52 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telewizja Kino Polska Strona Główna -> Kino Polska Kino, telewizja, film... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 15, 16, 17  Następny
Strona 16 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group