Telewizja Kino Polska

Z dniem 06.06.2016r. zakończyło funkcjonowanie Oficjalne Forum Kino Polska, w związku z tym, z uwagi na chęć zintensyfikowania komunikacji Redakcji kanału Kino Polska ze swoimi widzami - zapraszamy uczestników Forum na fanpage Kino Polska na facebooku oraz na nowo powstałe Forum ‘Przyjaciół Kino Polska’: www.polskiekino.com.pl

 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja  ProfilProfil IkonkaZaloguj się, by sprawdzić wiadomości ZalogujZaloguj 

Wajda nie wyreżyseruje "Wałęsy"
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 40, 41, 42  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telewizja Kino Polska Strona Główna -> Kino Polska Kino, telewizja, film...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Felix



Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 477
Skąd: tutejszy

PostWysłany: Nie Lip 08, 2012 1:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie. Niekoniecznie należy opowieść ciągnąć aż do "zbożnego finału" jakim najczęściej jest śmierć bohatera. Biografia Mickiewicza do roku 1815 daje wielkie możliwości reżyserowi dla rozwinięcia skrzydeł fantazji. Dzisiaj nie wiemy nawet dokładnie gdzie Mickiewicz się urodził. Dzięki temu można zrobić kino "płaszcza i szpady", przykleić mu każdą gębę i jeszcze ubrać ją w maskę ZORRO. Podobnie można zrobić film o Hitlerze bez Hitlera, czy z Hitlerem "offowym", czy kręconym ujęciami subiektywnymi, a obiektywnie ukazywanym jedynie podczas całowania Blondi i głaskania Ewy Braun - czy odwrotnie. Wink
_________________
...petunia nie omlet...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
wit69



Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1440
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Pon Lip 09, 2012 12:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Holt_ napisał:
Wszystkich, ktorzy bronią "rezyserskiej wizji", pytam - nie bylibyscie ciut wk.....ni, gdyby jakiś reżyser nakręcił film o Hitlerze, w którym są wylącznie sceny całowania Ewy Braun i głskania Blondi po łbie?
Dobrze Cię rozumiem,bo właśnie czytam teraz książkę"Przegrane życie Ewy Braun"i jej życie ukazane jest nie tylko poprzez związek z Hitlerem,ale na tle wydarzeń,nazwijmy to,historyczno-polityczno-wojennych i na pewno jej postać w ten sposób jest pełniej ukazana,a także motywy jej postępowania.O ileż wszystko byłoby spłycone,zafałszowane i niewiarygodne,gdyby pokazać tylko prywatną sferę i ograniczyć się tylko do pewnych aspektów jej życia.Tak samo dotyczy to każdej innej postaci historycznej,czy to w książce czy też w filmie.
_________________
"W try miga cię przeflancuję do Tworek..."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
nałka



Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 1073

PostWysłany: Pon Lip 09, 2012 1:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Holt_ napisał:
Ja mam jak juz powiedziałem kiedyś sceptyczny stosunek do tego filmu z jednego prostego powodu - ram czasowych, jakie obejmuje jego akcja. Film o Wałęsie bez jego prezydentury to zwyczajnie MUSI byc twór kaleki. To tak jakby - zachowując proporcje - nakręcić film o życiu Mickiewicza i zakończyć go w 19 roku jego życia. Bo tu nie chodzi o wizję reżysera, etc. Taki film to nie jest jakiś "Zakochany Szekspir" tylko film, który w założeniu opowiedzieć ma o postaci. Wiarygodnie opowiedzieć..... Wszystkich, ktorzy bronią "rezyserskiej wizji", pytam - nie bylibyscie ciut wk.....ni, gdyby jakiś reżyser nakręcił film o Hitlerze, w którym są wylącznie sceny całowania Ewy Braun i głskania Blondi po łbie? Tak szczerze, bez zasłaniania się argumentami typu "gdyby film był dobry...." - nie bylibyście wk......ni?
Ja też mam sceptyczny stosunek do filmu "Wałęsa", ale z zupełnie innego powodu. A zarzut, że nie zostanie pokazana prezydentura Wałęsy wydaje mi się absurdalny. W filmie zawsze pokazuje się jakiś okres, czasem to tylko wycinek, czasem całe życie, ale nigdy nie ma możliwości pokazać "wszystkiego". To tak jakby mówić, że "Młodość Chopina" jest beznadziejna, bo nie ma tam George Sand, albo serial "Modrzejewska" do bani, bo kończy się przed wyjazdem aktorki do Stanów. W obu przypadkach nie to jest problemem Cool Porównanie "Wałęsy" do tego ewentualnego filmu o Hitlerze też bez sensu, bo w tym wypadku nie chodzi o okres czasu, tylko kreowanie pewnego pozytywnego wizerunku postaci powszechnie uznawanej za symbol zła. Ale oczywiście, że gdyby właśnie odpowiednio dobrać ramy czasowe i np. zrobić film "Młody Hitler" o pewnym średnim malarzu, zakompleksionym, który klepie biedę i szuka pomysłu na siebie, to ze świadomością jak to się dalej potoczyło, mógłby być niesamowity i wstrząsający film.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
karel



Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 6471
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pon Lip 09, 2012 3:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nałka napisał:
Ja też mam sceptyczny stosunek do filmu "Wałęsa", ale z zupełnie innego powodu.
Z jakiego?
_________________
My żyjemy!

http://rekonstrukcjablog.wordpress.com/

http://forum.polskiekino.com.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Holt_



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2675
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon Lip 09, 2012 4:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nałka napisał:
Porównanie "Wałęsy" do tego ewentualnego filmu o Hitlerze też bez sensu, bo w tym wypadku nie chodzi o okres czasu, tylko kreowanie pewnego pozytywnego wizerunku postaci powszechnie uznawanej za symbol zła.
w przypadku Hitlera to kreowanie pozytywnego wizerunku poprzez dobór faktów i obrazów, w przypadku Wałęsy - poprzez dobór okresu czasowego. Rok 1990 to w życiorysie Wałęsy rok, który rozdziela dr Jekylla od Mr Hyde`a i nie ma co udawać, że jest inaczej....
_________________
Film to życie, z którego wymazano plamy nudy. - A. Hitchcock
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chojrak



Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 6173
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon Lip 09, 2012 5:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Holt_ napisał:
w przypadku Hitlera to kreowanie pozytywnego wizerunku poprzez dobór faktów i obrazów, w przypadku Wałęsy - poprzez dobór okresu czasowego. Rok 1990 to w życiorysie Wałęsy rok, który rozdziela dr Jekylla od Mr Hyde`a i nie ma co udawać, że jest inaczej....
Holt, Twój dobór okresu czasowego dla Mickiewicza, to dopiero był niezły faul... Wink W wieku 19 lat był jeszcze przed swoim debiutem literackim! Teraz Hitler z Blondi... Wałęsa ma plusy ujemne i dodatnie, ale prosiłbym o jakieś proporcje... Z tego co wiem, film Wajdy nie ma być pełną biografią. Zresztą byłoby to śmieszne, jako że delikwent nadal żyje... Wink (To niewybaczalne, podobnie jak nazywanie lotnisk imieniem żyjącego (Wałęsa), czy budowanie pomników za życia(JPII)) Wałęsa wszystko co ważne, zrobił przed jego (nieszczęsną-przyznaję) prezydenturą. Nie widzę nic niezrozumiałego w wyznaczeniu takich ram czasowych, jak uczynił to Wajda/Głowacki. Wydaje mi się, że chcą oni pokazać zadziwiającą historię pewnego elektryka z Europy Wschodniej i co z tego wynikneło dla świata. Prezydentura, choć marna, nic przecież nie przekreśliła z jego osiągnięć w sferze globalnej! świetnie wyobrażam sobie film o Mickiewiczu z pominięciem towiańszczyzny czy Legionu żydowskiego. Notabene czy mamy jakiś film o największym wieszczu? Jakoś nie mogę sobie przypomnieć... Postać Adama M., tak naprawdę jest właściwie nie znana współczesnemu Polakowi, a była to postać wielce ciekawa... Wracając do filmu: też mam obawy co do tego filmu, ale ze względu na to, że nie wierzę, że to da się przełożyć na film. Polityka marnie wygląda na ekranie. Ale zobaczymy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
karel



Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 6471
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pon Lip 09, 2012 9:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

chojrak napisał:
Wałęsa wszystko co ważne, zrobił przed jego (nieszczęsną-przyznaję) prezydenturą. Nie widzę nic niezrozumiałego w wyznaczeniu takich ram czasowych, jak uczynił to Wajda/Głowacki. Wydaje mi się, że chcą oni pokazać zadziwiającą historię pewnego elektryka z Europy Wschodniej i co z tego wynikneło dla świata. Prezydentura, choć marna, nic przecież nie przekreśliła z jego osiągnięć w sferze globalnej!
No właśnie... Sekunduję... Ja już się kiedyś wypowiadałem w tym temacie, stwierdzając, że ramy czasowe przyjętę w "Wałęsie" mi nie przeszkadzają i zdania w tej mierze nie zmieniłem, więc myśli nie rozwijam.
_________________
My żyjemy!

http://rekonstrukcjablog.wordpress.com/

http://forum.polskiekino.com.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Holt_



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2675
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon Lip 09, 2012 9:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W sferze globalnej Wałęsa był pionkiem, no niech będzie - konikiem, na szachownicy Reagana i kolejnych szefów KPZR ze szczególnym uwzględnieniem Gorbaczowa. Role globalne odłóżmy na bok i zajmijmy się rolą lokalną, polską szachownicą. A tu niestety Wałęsa swoją prezydenturą rozwalił swoją legendę w pył.
_________________
Film to życie, z którego wymazano plamy nudy. - A. Hitchcock
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Franczak1963



Dołączył: 06 Paź 2004
Posty: 4329
Skąd: Południk 17.

PostWysłany: Pon Lip 09, 2012 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pionek to i tak za wiele Laughing Ciekaw jestem jak bogata w filmie będzie biblioteka w domu Wałęsów Cool Ciekawi mnie też jak i w ogóle zostanie przedstawiony okres 1970-1978.
_________________
"Prawdziwych Polaków nie można kupić" Żołnierzom wyklętym
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chojrak



Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 6173
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon Lip 09, 2012 10:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Holt_ napisał:
W sferze globalnej Wałęsa był pionkiem, no niech będzie - konikiem, na szachownicy Reagana i kolejnych szefów KPZR ze szczególnym uwzględnieniem Gorbaczowa. Role globalne odłóżmy na bok i zajmijmy się rolą lokalną, polską szachownicą. A tu niestety Wałęsa swoją prezydenturą rozwalił swoją legendę w pył.
Wchodzimy na grząski grunt polityki... Porównanie do pionka mi się nie podoba. Koń już lepiej, bo narowisty, czasem potrafi dać mata (pion zresztą też...). Polska mało kiedy miała konia na światowej szachownicy. Bardziej podoba mi się metafora Wałęsy-flagi. Rozwija się tam gdzie zawieje wiatr, ustrzelić nikogo z niej nie można, a przecież jest często niezbędna. Bez opozycji w Polsce, zarówno Reagan , jak i JP2 nie działaliby tak ostro i pewnie. Pamiętajmy, że Wałęsa był już aktywnym opozycjonistą w 1970 roku, trochę wcześniej niż Reagan i JP2 objęli swoje funkcje... Swoją koszmarną prezydentura Wałęsa obalił co najwyżej mit swojej osobistej wielkości, ale ktoś w taki mit wierzył? Mnie jakoś to nigdy do głowy nie przyszło... I właśnie to, że ta olbrzymia odpowiedzialność spadła na maleńkiego człowieczka, wydaje się ciekawa i pouczająca... Ja tu widzę materiał na film... To historia dla niektórych dobra, dla innych zła, ale na pewno niezwykła. Wałęsa został wywyższony i rzucony w niebyt przez politykę. Ale pamiętam moment kiedy Polacy wpatrywali się w niego licząc na cud. Ten cud się zdarzył. Ile w tym jego zasługi ciężko wymierzyć. Ale dowódca wygranej wojny jest zawsze wielki, niezależnie od małości swojego charakteru, plam na życiorysie, wybujałego ego etc. Sztandar z wygranej bitwy jest zawsze "święty", choćby był whaftowany po pijaku, krzywo i niezgodnie z normą. A Wałęsa był wodzem, był tym sztandarem! Lepiej było mieć kogoś pokroju Havla, bez dwóch zdań... Ale i Havel został skopany przez swoich, całkiem niezgorzej. A na Wałęsie spoczywała nieskończenie większa odpowiedzialność niż na Vaclawie... i był on przecież prostym robotnikiem. Dla mnie to JEST ciekawa historia. Oczywiście wielu w tym kraju nigdy nie pogodzi się ze zwycięską rewolucją, tak odmienną od czczonych tu i chołubionych porażek. żyjemy przecież w Polsce...

Ostatnio zmieniony przez chojrak dnia Wto Lip 10, 2012 7:32 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chojrak



Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 6173
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon Lip 09, 2012 10:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Franczak1963 napisał:
Pionek to i tak za wiele Laughing
Jaruzelski i Breżniew mieli odmienne zdanie.
Franczak1963 napisał:
Ciekaw jestem jak bogata w filmie będzie biblioteka w domu Wałęsów Cool
Podpowiem koledze, że Wałęsa nie robił w literaturze... Wink Ale przecież koledze nie o to chodzi. Byli w naszym kraju tacy co pisali i ...też nie bardzo się podobali takim jak TY. Miłosz np. czy Geremek. Jeden miał kłopoty z miejscem pochówku, a drugiego wykopywać z cmentarza chcieli... Zaiste, mierzyć zasługi dla historii, wielkością biblioteki... Borusewicz nie wysłał np. Mazowieckiego w sierpniu 1980 do stoczni, tylko zwykłego robotnika. I to był ruch mistrzowski i jedyny możliwy. I to, że nie miał Wałęsa wielkiej biblioteki było wtedy zaletą. Kuroń i Michnik, po fiasku 1968 i 1970 już to pojęli. A oni mieli SPORE biblioteki...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
nałka



Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 1073

PostWysłany: Wto Lip 10, 2012 1:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Holt_ napisał:
nałka napisał:
Porównanie "Wałęsy" do tego ewentualnego filmu o Hitlerze też bez sensu, bo w tym wypadku nie chodzi o okres czasu, tylko kreowanie pewnego pozytywnego wizerunku postaci powszechnie uznawanej za symbol zła.
Rok 1990 to w życiorysie Wałęsy rok, który rozdziela dr Jekylla od Mr Hyde`a i nie ma co udawać, że jest inaczej....
To tylko twoje spojrzenie. Dla mnie Wałęsa przed i po objęciu urzędu prezydenta to wciąż ten sam facet, mówiąc w skrócie - narcystyczny cham z charyzmą i sprytem. Rozumiem, że ty dopiero w 1990 r. zobaczyłeś kim on jest, ale o to możesz mieć pretensję tylko do siebie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
nałka



Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 1073

PostWysłany: Wto Lip 10, 2012 2:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

karel napisał:
nałka napisał:
Ja też mam sceptyczny stosunek do filmu "Wałęsa", ale z zupełnie innego powodu.
Z jakiego?
Długo by pisać. Nie wierzę już w Wajdę, nie wierzę w Głowackiego. Zadanie bardzo trudno, mamy do czynienia z mitem, wciąż funkcjonującym na zachodzie, a jednocześnie potrzebę krytycznego spojrzenia na Wałęsę w kraju. Do tego dochodzi sam bohater, jak najbardziej żywy i nieznośny, na którego zawsze można liczyć, że powie coś głupiego, a gdy jeszcze będzie mowa o jego życiu.... Tak więc zadanie niemożliwe, może chociaż Więckiewicz stworzy kreację (to akurat możliwe). A jeśli chodzi o Wajdę to gorzej niż "Katyń" i tak nie będzie Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
karel



Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 6471
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Wto Lip 10, 2012 2:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nałka napisał:
karel napisał:
nałka napisał:
Ja też mam sceptyczny stosunek do filmu "Wałęsa", ale z zupełnie innego powodu.
Z jakiego?
Długo by pisać. Nie wierzę już w Wajdę, nie wierzę w Głowackiego. Zadanie bardzo trudno, mamy do czynienia z mitem, wciąż funkcjonującym na zachodzie, a jednocześnie potrzebę krytycznego spojrzenia na Wałęsę w kraju. Do tego dochodzi sam bohater, jak najbardziej żywy i nieznośny, na którego zawsze można liczyć, że powie coś głupiego, a gdy jeszcze będzie mowa o jego życiu.... Tak więc zadanie niemożliwe, może chociaż Więckiewicz stworzy kreację (to akurat możliwe). A jeśli chodzi o Wajdę to gorzej niż "Katyń" i tak nie będzie Smile
Całkiem przekonująca argumentacja. Chociaż uważam, że są z pewnością znacznie gorsze filmy niż "Katyń" i "Wałęsa" właśnie takim filmem może być. Oby nie.
_________________
My żyjemy!

http://rekonstrukcjablog.wordpress.com/

http://forum.polskiekino.com.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chojrak



Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 6173
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Wto Lip 10, 2012 2:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nałka napisał:
Dla mnie Wałęsa przed i po objęciu urzędu prezydenta to wciąż ten sam facet, mówiąc w skrócie - narcystyczny cham z charyzmą i sprytem.
Rzadko kiedy rewolucją robią profesorowie Harvardu z francuskimi manierami... Wink Te wady były w istotnych dla naszej historii momentach - dużymi zaletami. Cham z charyzmą - wymarzony bohater filmowy! Dirty Harry, Don Corleone, Patton zum beispiel...Wink Ale podobnie jak koleżanka mam obawy co do tego filmu. Zbyt mało czasu upłynęło, bohater nadal żyje... Brak dobrych scenarzystów. Mimo wszystko mam nadzieję, że nie będzie to w stylu "Z dalekiego kraju"... Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telewizja Kino Polska Strona Główna -> Kino Polska Kino, telewizja, film... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 40, 41, 42  Następny
Strona 3 z 42

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group