Telewizja Kino Polska

Z dniem 06.06.2016r. zakończyło funkcjonowanie Oficjalne Forum Kino Polska, w związku z tym, z uwagi na chęć zintensyfikowania komunikacji Redakcji kanału Kino Polska ze swoimi widzami - zapraszamy uczestników Forum na fanpage Kino Polska na facebooku oraz na nowo powstałe Forum ‘Przyjaciół Kino Polska’: www.polskiekino.com.pl

 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja  ProfilProfil IkonkaZaloguj się, by sprawdzić wiadomości ZalogujZaloguj 

Jakie jest kino niezależne? OFFSKARY 2006 rozdane
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telewizja Kino Polska Strona Główna -> Kino OFFowe – Forum KinOFFteki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Asia KinOFFteka



Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 36
Skąd: KinOFFteka

PostWysłany: Pon Mar 27, 2006 5:19 pm    Temat postu: Jakie jest kino niezależne? OFFSKARY 2006 rozdane Odpowiedz z cytatem

Podczas warszawskiego festiwalu Oskariada dziesięcioosobowa Offowa Akademia Filmowa oglądała nominowane do OFFskara filmy niezależne. OFFskarowy werdykt ma na celu podsumowanie dokonań polskiego kina niezależnego w minionym roku. Kogo warto zapamiętać? Jakie filmy warto zobaczyć? Zapraszamy do KinOFFteki 5 kwietnia, na antenie telewizji Kino Polska. Czy 5. Międzynarodowe Forum Filmowe OSKRAIADA formą przerosło potencjał artystyczny, jaki kryje się w polskim kinie offowym? Festiwal, mimo że odbywał się w popularnym kinie w centrum Warszawy – nie przyciągnął tłumu fanów niezależnej ekspresji filmowej. Najbardziej wytrwali mogli zobaczyć filmy nominowane do nagrody OFFSKARA 2006. (Nominacje były przyznawane przez cały ubiegły rok przez składy jurorskie kluczowych festiwali kina niezależnego w Polsce, m.in. na toruńskim festiwalu Toffi, krakowskiej Krakffie, jeleniogórskim Zoomie). Dziesięcioosobowa Offowa Akademia Filmowa zawyrokowała o tym, które z nominowanych filmów uhonorować OFFSKARAMI. Przyglądając się bliżej nagrodzonym filmom, nie można oprzeć się wrażeniu, że to kino dobre, świeże i wciągające. Gdzie była więc festiwalowa publiczność? Zapraszamy na dyskusję o polskim kinie niezależnym! OFFSKARY 2006 ROZDANE Najlepszym OFFSKAROWYM filmem został „Ugór”, film Domanika Matwiejczyka, poruszający temat, o którym kino głównego nurtu nie pamięta (realia życia młodych ludzi na polskiej wsi). Film Matwiejczyka opowiada historię dwóch braci (w rolach głównych Bodo Kox i Bogdan Tymoszek), którzy wyprzedają własne gospodarstwo, okłamując starą, przykutą do łóżka matkę. W roli starszej pani wystąpiła babcia reżysera – pani Regina Grudzień, najstarsza chyba aktorka w polskim kinie offowym. Za tę rolę Akademia zdecydowała się przyznać pani Reginie honorowego OFFSKARA. Najlepszym niezależnym reżyserem 2005 roku został Filip Marczewski, uhonorowany nagrodą OFFSKARA za „Melodramat”, doskonale poprowadzoną etiudę o dorastaniu nastolatka. Abelard Giza, reżyser filmu „Towar”, otrzymał OFFSKARA za najlepszy scenariusz. „Towar” jest filmem akcji, w którym sensacyjne wątki przeplatają się w sposób tak zręczny, że nie powstydziłby się ich profesjonalny scenarzysta. OFFSKARA w kategorii „Najlepsze zdjęcia” otrzymał jeden z najzdolniejszych operatorów młodego pokolenia Jacek Podgórski (za zdjęcia do filmu „święto latawców”), a OFFSKARA w kategorii najlepszy montaż - Grzegorz Lipiec za film "Dzień, w którym umrę". Offową aktorką wyróżnioną za główną rolę w „Tylko jedna noc" została artystka ukrywająca się pod pseudonimem Milka van der Milś. Tytułem Najlepszego aktora Akademia zdecydowała się uhonorować Grzegorza Wojdona za rolę w filmie Bodo Koxa "Marco P. i złodzieje rowerów". Filmy, które znalazły się w OFFSKAROWYM werdykcie, pokazują, że polskie kino niezależne spełnia rolę filmowego przedszkola i swoistego poligonu doświadczalnego dla młodych nieprofesjonalnych twórców, którzy udowadniają, że są gotowi przyjąć profesjonalne zadania. Dlaczego jednak sala kina Bajka podczas prezentacji nominowanych filmów świeciła pustakami? Może warto pomyśleć nad nową formułą prezentacji kina offowego? A może OFFskarowa nagroda nie generuje nowych znaczeń? Może zestawianie artystycznych możliwości studentów (Filip Marczewski) czy absolwentów (Jacek Podgórski) łódzkiej filmówki oraz twórców prawdziwie offowych nie sprzyja ani jednym, ani drugim? Zapraszam do dyskusji.
_________________
Asia KinOFFteka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
stanek



Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 62
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon Mar 27, 2006 5:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Male sprostowanie, pani Regina nie otrzymala honorowego OFFskara, otrzymala tzw. wyroznienie. Honorowego OFFskara dostal pan Wolf (sory za blad w pisaniu). A jezeli mwoimy jeszcze o wyroznieniach to dostal tez film "Film, ze mucha nie sieda" - jury kierowalo sie pewnie tym, ze jest to mistrzowska animacja, ale 1 minuta to za malo by dac jej OFFskara za najlepszy film. Werdykt akademii bez wiekszych niespodzianek. Obstawialem, ze Stadium dostanie OFFskara za zdjecia. Acha, i chcialem powiedziec, ze nie wydaje mi sie to do konca fair, zeby profesjonalni aktorzy byli nominowani do OFFskara, gdyz czesto waarsztatem bija o glowe naturyszczykow... I tak Bodo Kox byl lepszy od Grzeska Wojdona, ale nie chcieli mu juz zapewne przyznac drugiego OFFskara pod rzad Wink I pan Bodo w tym roku musial sie tylko obejsc smakiem. Niestety. Fakt, ze wyjechal z 2 OFFskarami i naramiennym statywem, ale we Wroclawiu bedzie musial sie z tym rozstac bo to nie jego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gronio



Dołączył: 05 Kwi 2006
Posty: 5
Skąd: Pionki/Warszawa

PostWysłany: Sro Kwi 05, 2006 1:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się co, do "Stadium", ale trzeba przyznać, ze przegrał z równie silnym konkurentem. Uważam, że Bobo moze pozazdrościć Grzegorzowi Wojdonowi nietuzinkowej ekspresji gestów, Dawidowi Antkowiakowi parodystycznego talentu, a w "Ugorze" za drugoplanową męską rolę Offskara powinien dostać Radek Fijołek i jego nerwowe tiki Smile - tyle, ze takiej nominacji nie było. Bodo potrafi budować komizm na dobrym poziomie, nie tylko w filmie (Marco P. i złodzieje rowerów - świetny film) ale rozladowywać nim czesto zanudzoną publiczność podczas festiwali. "Sobowtór" - wrong turn Nagrody Oskariady mocno mnie zawiodły. Jestem zwolennikiem pokazywania i nagradzania filmów zagranicznych w osobnych kategoriach niż produkcje polskie. Po przyznaniu nagród miałem wrażenie, że w Polsce nie tyle zabrakło dobrych filmów, ile że w ogóle nasi reżyserzy w tym roku przysneli i nie ma z kogo wybierać. Tego typu imprezy powinny wspierać naszą rodziną zabiedzoną kinematografię, nie tę zza rzek, gdzie grandów na kino raczej nie brakuje.
_________________
tak x nie = nie wiem
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asia KinOFFteka



Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 36
Skąd: KinOFFteka

PostWysłany: Sro Kwi 05, 2006 10:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się, że nagradzanie filmów zagranicznych na offowych festiwalach - niczego nie wnosi. Szersza publiczność nie zna i nie pozna przecież tych filmów. Chyba, że werdykt Oskariady miał być ostrzeżeniem dla rodzimego offu - że trzeba się bardziej postarać. Ale jest przecież kilka dobrych filmów offowych pokazywanych obecnie w Polsce. Dziwi mnie, że „Luna” Sławka Shuty minęła na Oskariadzie bez echa. To oparty o legendy Beskidu Niskiego thriller, w którym polska wódka i ogórki kiszone mieszają się z klimatem filmów Lyncha. Atmosfera w tym filmie przypominała mi trochę niepokój typowy dla pogranicza Meksyku i Ameryki. Tak jak w "Trzech pogrzebach Melchiadesa Estrady", nie wiem czy widzieliście. A propos Offskarów - zgadzam się, że Jacek Podgórski jest jednym z najciekawszych operatorów młodego pokolenia, ale na Boga! On nie jest związany z środowiskiem kina offwego! Jest autorem zdjęć do etiud z łódzkiej filmówki. Czy dla operatora, który za chwilę, czego mu życzę, będzie jednym z ważniejszych nazwisk polskiej kinematografii - taki Offskar jest istotny? To po co jest ten Offskar? Jestem ciekawa wyników festiwalu KAN i ReAnimacji - czy jurorzy zauważą inne dzieła?
_________________
Asia KinOFFteka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
newdem



Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 12

PostWysłany: Czw Kwi 06, 2006 10:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ano właśnie, Tu dotknelas ciekego problemu. Wraz z rozwojem i coraz lepszą jakością filmów amatorskich (niektórych) czyli tego co miesza się potocznie u nas z filmami niezależnymi i ogólnie nazywa offem stajemy przed problemem wyboru formuły poszczególnych festiwali. U nas coraz więcej festiwali w genezie amatorskich ma ambicje przejścia w sferę niezależno - offową: vide Offensiva (która juz to zrobila do końca), KAN, który jakby to robi powoli, Oskariada.. Tak więc zupełnie normalne będzie że będą tam nagradzene filmy najlepsze, bez zwracania uwagi na wykształcenie, doświadczenie twórcy czy też kraj jego pochodzenia (jeśli w opisie festiwal ma: międzynarodowy, to na Boga, nie mozemy mowic, ze szkoda ze nagrodzil coz z zagranicy a nie polskiego = niech festiwal zrobi najwyzej konkurs polski i miedzynarodowy - niektore z konkursu polskiego dopusci do miedzynarodowego - tak jak np na Krakowskim Festiwalu Filmowym). Jest w Polsce kilka festiwali, ktore np konsekwentnie nie przyjmuja filmow zrobionych zbyt profesjonalnie (nawet przy braku tego typu uwag w regulaminie) , malo tego: nie przyjmują filmów wyglądająych zbyt dobrze, nawet jesli zrobione sa przez amatora który po prostu się mocno postarał. Pewnie organizatorzy myślą: EE..nie, to nie może być film amatorski skoro tak fajnie wygląda. Toakurat woła trochę o pomstę do nieba, bo stawia pod znakiem zapytania sens rozwoju i doskonalenia swojego amatorskiego warszatatu. Wiekszosc festiwali miedzynarodowych (zagranicznych) poza Polska ma w glebokim powazaniu amatorskosc (mimo podobnych okreslen w ich nazwach) i przyjmuja po prostu filmy dobre lub inaczej: filmy ktore podobaly sie komisji kwalifikacyjnej - to zasada kazdego festiwalu, nie ma przeciez obiektywnej selekcji. Są i tu jednak wyjątki – festiwale miedzynarodowe nastawiane na wlasnie „amatorskie” produkcje, które nie przyjmuja zbyt dobrze wygladajacych filmow np. festiwale z UNICA, chociazby Berlinski Grenzenlos… Nasuwa się stara jak swiat uwaga: na ile amatorzy chca dusic się we wlasnym sosie a na ile mysla w powazny swiat filmowy. Powazany nie znaczy profesjonalny na 100 procent, ale w wiekszosci jest to granica estetyczna i warsztatowa. Wydaje mi się czasem ze naprawde wrazliwe osoby która chca robic po prostu ciekawe filmy a nie brandzlowac się slawa wybitnego tworcy offowego olewaja festiwale amatorskie i olewaja polski ruch offowy, zapisuja się po prostu do szkoly filmowej albo szkol w rodzaju mistrzowskiej Wajdy. I chociaz nie jest to zadnym warunkiem tworczosci, widac po pustych wypowiedziac niektórych czlonkow „offu” jak bardzo i nieodwolanie skazani sa na amatorskosc do konca.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
newdem



Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 12

PostWysłany: Czw Kwi 06, 2006 10:57 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aha, Rzadko sie czyta takie celne uwagi jak te Gronia. A Sobowtor to i wg mnie wrong turn.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asia KinOFFteka



Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 36
Skąd: KinOFFteka

PostWysłany: Pią Kwi 07, 2006 12:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moje przemyślenia odnośnie festiwali, których rozwój i wykwit obserwuję od kilku lat w Polsce są następujące: - festiwale powinny generować nowe jakości - zestawienia filmów konkursach są podsumowaniem i powinny dawać przyczynek do refleksji. W tym przypadku Oskariada zdała swoisty egzamin – np. teraz rozmawiamy o sensie festiwali. - na festiwalach powinno dochodzić do kontaktu pomiędzy grupami osób, pomiędzy środowiskami, twórcami, producentami, widzami - inaczej nie różniłyby się od zwykłego pokazywania filmów w kinach - festiwale to atmosfera, ożywcza, naprowadzająca na właściwe prądy Niebezpieczeństwem dla Festiwali jest tworzenie sztucznych komunikatów, które nikogo nie interesują. Nie interesują, bo są nie prawdziwe. Dlatego też filmy z zagranicy - jak najbardziej - ale trzeba widzieć po co. Filmy amatorskie koło profesjonalnych - tak samo. Prosta idea pod hasłem: promujemy kino niezależne - przeżyła się. Festiwale - czas na kolejny ruch! Innym niebezpieczeństwem jest tworzenie festiwali dla zamkniętych grób stałych bywalców - oczywiście, jeśli przyjaciele mają ochotę spędzić razem czas w taki sposób - no problem, ale jeśli ciągle te same osoby będą spotykały się na tych samych festiwalach, nic z tego nie wyniknie ani dla filmów, ani dla rozwoju polskiego kina. Przypomina mi to trochę takie turystyczne rajdy, na których spotyka się jakaś grupa ludzi, zjeżdżają się, bawią i nikogo poza nimi sprawa nie obchodzi. Newdem – ciekawe jest to, co piszesz o festiwalach, które nie przyjmują filmów zbyt profesjonalnie zrobionych… A może te „ładniutkie” wizualnie filmy są puste, a te chropowate amatorskie coś świeżego wnoszą – może być i tak? To chyba zależy od przypadku. Ale nie spotkałam się z taką tendencją na żadnym z polskich festiwali offowych. Co myślisz? A propos festiwalu UNICA – to przereklamowana impreza. Bardzo specyficzna , nijak się mająca do tego, co dzieje się na polskim rynku filmu niezależnego. Wokół Unica skoncentrowani są przede wszystkim starcy, którzy na emeryturze mają takie hobby – „zostać filmowcem – amatorem”. Artystycznie te filmy są – śmieszne. Filmy młodych twórców na tej imprezie – to przypadki przy pracy.
_________________
Asia KinOFFteka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
stanek



Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 62
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pią Kwi 07, 2006 3:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cos jest w tym, co mowi Newdem. Jestem wspolorganizatorem festiwalu "Sciemnisko". W zeszlym roku komisja kfalifikacyjna nie mogla sie zdecydowac czy przyjac "Marco P." poniewaz jest zbyt profesjonalny i wg. nich nie jest to juz kino niezalezne tudziez amatorskie. Ostatecznei film zostal przyjety i zdobyl Grand prix festiwalu. Ale jeden glupi selektor powie ze jest zbyt profesjonalne i film zaliczaja albo do profesjonalnych albo studenckich (u nas chyba szukali nawet po szkolach filmowych Bodo Koxa czy nigdzie nie jest studentem ). Wiec nie chodzi o to, ze sa puste. Tylkop Newdem takie festiwale gdzieo dzucaja za zbyt profesjonalne to ewenement. Wezmy np. "Nie ma takiego numeru" na wielu festiwalach zostal puszczony, mimo, ze budzet tej produkcji wyniosl 3 mln zlotych
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob Kwi 08, 2006 8:44 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A wiesz co ja słyszałem o "Nie ma takiego numeru Brzeskota"? Na Barejadzie twórcy ponoć mówili że nie przyjęto ich do Gdyni z powodu..po prostu. W domyśle: Jesteście chyba zagrożeniem dla mainstreamu, sory, ale w Gdyni tego filmu nie pokażecie. Paranoja. Słyszałeś o tym?
Cytat:
Tylkop Newdem takie festiwale gdzieo dzucaja za zbyt profesjonalne to ewenement.
Tak..nie jest to zasada. ALe to się zdaża.
Cytat:
Newdem – ciekawe jest to, co piszesz o festiwalach, które nie przyjmują filmów zbyt profesjonalnie zrobionych… A może te „ładniutkie” wizualnie filmy są puste, a te chropowate amatorskie coś świeżego wnoszą – może być i tak? To chyba zależy od przypadku. Ale nie spotkałam się z taką tendencją na żadnym z polskich festiwali offowych. Co myślisz?
Pewnie niektóre są, ale niektóre takie nie są. Dość wskazać zrobiony przez starszego amatora film - "Brat czeka na końcu drogi" - sprawna adaptacja Hłaski której raczej pustą nazwać nie można. Na niektórych festiwalach - grand prix , na niektórych - nie przeszedł przez selekcję. I nie chodzi tu tylko o gusty komisji, wierzaj mi.. Co do chropowatych amatorskich, to znałem listy zgłoszonych filmów na niektóre z festiwali i wiedząc co się nie dostało byłem zażenowany oglądając "świeżutkie" filmy gdzie styl, montaż, praca niczym niuzasadnionej rozchybotanej kamery mogła wywołać tylko odruch wymiotny a nie poraĽić świeżością formy - przy czym żadnej ale to żadnej myśli zasługującej na prezentację gdzie indziej niż zebranie przy blokowym trzepaku - tam nie było. Ja nie uogólniam Asiu , ale pisałem o znanych mi przypadkach. Co do UNICI - to medal UNICI ma np Bodo Kox Smile UNICA nagrodziła bodajże także "Autononstop", swoją drogą nie bardzo rozumię dlaczego ten film zbierał nagrody za scenariusz, skoro pomysł stary jak świat i po 2 minutach filmu można się domyślić całej jego konstrukcji i zakończenia. A realizacja wcale nie brawurowa.... No więc co do "dziadków" : racja, tam przeważa taki właśnie klimat. Wzbogacany przez młodych sprawnych dokumentalistów np. Kosowsca i jego Motyle chociażby. Pisanie jednak że
Cytat:
Artystycznie te filmy są – śmieszne.
dowodzi tego, że nie masz pojęcia jakie filmy tam się wyświetla.. Pod UNICˇ był chociażby ostatni festiwal w Oświęcimiu. Byłem tam i żaden film mnie nie zażenował, co często się działo na festiwalach niezależno-amatorskich. Na pewno jednak nie są to w przeważającej mierze filmy "świeże" pod względem formy, ale dość poprawne a czasem bardzo dobre dokumenty (przede wszystkim). [/list][/url][/i]
Powrót do góry
newdem



Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 12

PostWysłany: Sob Kwi 08, 2006 8:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aha, siem nie zalowalem.. To byłem ja, newdem, łubu dubu łubu dubu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kynek
Gość





PostWysłany: Nie Kwi 09, 2006 5:04 pm    Temat postu: Powróćmy do tematu:) Odpowiedz z cytatem

Tematem tegoż wątku są OFFSKARY. Nie chcę komentować wyników bo większości filmów nie widziałem. Natomiast chciałbym zauważyć, że cała instytucja OFFSKARóW jest już u podstaw Ľle zbudowana (mym zdaniem rzecz jasna). Nominacje do nagrody przyznaje kilka osób z juru z kilku festiwali. Każdy z tych festiwali ma inny charakter (jeden preferuje filmy krótkie, inny dłuższe itd). W ten sposób np. pełnometrażowy film offowy trafia tylko na jeden z tych kilku festiwali bo tylko na tym jednym festiwalu mieści się w obostrzeniach regulaminowych. I trzyosobowe jury decyduje o nominacjach lub odstrzelenie danego filmu. Tylko trzy, cztery osoby (sic!) A gusta wiadomo, że są różne. W ten sposób przepada wiele dobrych filmów, kreacji aktorskich czy zdjeć bo akurat danemu trzysosobowemu jury dany film się nie spodobał (a gdzie indziej zdobywa nagrody, ale tam gdzie indziej nie nominują do OFFSKARóW). Kiedy są już nominacje to znów OFFSKARY rozdaje kilkuosobowa (dosłownie chyba 8 osób) tzw. Akademia OFFSKAROWA a to znów różne gusta, ale ZA MAłO ICH. Do czego zmierzam:) Uważam, że powinno zmienić się zasady nominacji jak i samego przyznawania nagród. Należałoby powołać Akademię z prawdziwego zdarzenia rozszerzoną o Nominowanych i Nagrodzonych filmowców z lat ubiegłych a wspartą o autorytety z dziedziny filmu i mu pokrewnych. Niech nominuje wiecej festiwali, a samym przyznaniem OFFSKARóW niech zajmuje się o wiele większa Akademia OFFSKAROWA. Wtedy będzie i obiektywniej i sprawiedliwiej. Dziękuje za poświęcony czas i uwagęSmile
Powrót do góry
stanek



Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 62
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie Kwi 09, 2006 10:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kynku, Zaczne od tego, ze na 6 festiwali, kotre przyznaja nominacje az 4 festiwale (chociaz ostatnio na Krakffie poniekad zlamano regulamin - puszczajac 75 minutowa EMILIE - I miejsce) przyjmuja pelnometrazowe filmy. A nie jak mowisz - jeden. Dalej... Jurorzy czesto sa faktycznie dziwni. Np. w zeszlym roku nominacje za montaz dostal Piotr Matwiejczyk za film "Emilia", kotry wg. mnie jest zmontowany tylko i wylacznie poprawnie. A w tym roku na "Oskariadzie" moglismy ujrzec dzielo Darka Nojmana, ktory bazowal na montazu - nominacji za montaz: nie przyznano. Akademia OFFskarowa powinna byc duzo, duzo wieksza. Kopie filmow powinny zostac wysylane do tych ludzi. No bo przeciez nie sposob wszystkie znakomitosci zebrac w jednym miejscu i w tym samym czasie, tzn. nie sposob, jezeli nie laczy sie to z jakims nagrodami dla nich. Sadze jednak iz akademia dostaje jakies honoraria (to tylko gdybania!). Akademia jednak nie powinna sie ograniczac tylko do autorytetow z dziedziny kina. Moim zdaniem mozna by wyslac te filmy klubom filmowym (kazdy klub by wspolnie glosowal i wysylal ankiete tak jak to robi sie w akademii). OFFskar z zalozenia mial byc prestizowa w kinie offowym. A tak naprawde wszyscy ta nagrode olewaja. Rozdanie OFFskarow dla polskiego offu powinno byc co najmniej tak wazne, jak dla holywoodu OSCARY. Na gale powinni zjerzadz wszscy offowcy (wg. mnie kazdy liczacy sie filmowiec niezalezny powinien dostawac zaproszenie) z Polski... MARZENIA! PRawda jest taka, ze na 7 nagrod, tylko 3 byly odebrane przez nalezyta mu osobe. A pozostale nagrody (procz bodaj 2-och) odbieral Bodo Kox :] Na sali bylo moze 20-30 osob. Wsrod nich reszta filmowcow ktorzy czekaja na werdykt z OSKARIADY. Wiec co to za PRESTIZOWA nagroda? ? ? Pocieszmy sie jedynie faktem, ze pierwsze rozdania OSCAROW odbywyaly sie w koryatrzu hotelu i trwaly ok. 5 minut (pozniej to bankiet) a wyniki byly juz znane na 2 tygodnie przed. Z roku na rok bedzie tylko coraz lepiej... o ile ten nasz OFF nie upadnie Sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gronio



Dołączył: 05 Kwi 2006
Posty: 5
Skąd: Pionki/Warszawa

PostWysłany: Sro Kwi 12, 2006 2:38 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Należałoby powołać Akademię z prawdziwego zdarzenia rozszerzoną o Nominowanych i Nagrodzonych filmowców z lat ubiegłych a wspartą o autorytety z dziedziny filmu i mu pokrewnych (Kynek) Własnie... z prawdziwego zdarzenia. SmileSmile jak np. Andrzej Showtysik. który podobno przysypiał na niektórych filmach konkursowych Oskariady. Smile
_________________
tak x nie = nie wiem
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
stanek



Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 62
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Czw Kwi 13, 2006 10:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oj nie tyrajmy juz pana Andrzeja tak, moze mial zla noc? W kazdym badz razie jako jedyny z sali osmielil sie wyjsc na filmie "Mother Father snow" i za to ma u mnie plusa. JA nie wiem, jak taki film wogole mozna pokazywac? KASZANA!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chris



Dołączył: 13 Kwi 2007
Posty: 1

PostWysłany: Pią Kwi 13, 2007 9:46 am    Temat postu: krok już zostrał wykonany Odpowiedz z cytatem

"idea pod hasłem: promujemy kino niezależne - przeżyła się. Festiwale - czas na kolejny ruch!" - niezwykle słuszna uwaga Joanny. Słuszna, ale chciałbym zwrócic uwagę na to, że ten ruch już niektorzy wykonali. Trzy lata temu torunskie TOFFi rozpoczeło odwrót od pokazywania offu rozumianego jako wielki worek na wszystko. Od dwóch lat festiwal proponuje zmiane definicji i a moze nawet zliwidowanie stosowania pojęcia off. Bo dziś "Off" właściwie nic nie znaczy - to w Polsce worek, podnoszący notowania słabych i obniżający notowania dobrych filmów do niego wrzuconych. Wykonujemy tez kolejne ruchy, bardzo konkretnie przekładajace sie na kompleksowe promowanie dobrych niezależnych w kraju i zagranicą. Dziś otwieramy na przykład festiwal filmów z Torunia i Bydgoszczy WIELOPAK, a ogólnie to zapraszamy na piate TOFFIFEST w listopadzie na miły tydzień w filmowym klimacie. A co do OFFSKARóW, to nagroda idzie w dobrym, sugerowanym przez nas od dwóch lat kierunku. tegoroczna edycja wiele pokaże i warto sie jej przyjrzeć. To byłoby tyle dyskutowania. Pozdrowienia
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telewizja Kino Polska Strona Główna -> Kino OFFowe – Forum KinOFFteki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group